ICEDRIVE

Winter Trip Sweden — dla twardzieli

Własnym autem.
Na własnych zasadach.

Wyprawa, która wraca od pięciu lat. Zapaleńcy, własne maszyny, kolce w oponach i tysiąc kilometrów po lodzie. To nie szkolenie — to wyprawa.

Zanim ruszysz

Czego potrzebujesz

Mniej, niż myślisz. Nie musisz mieć wypasionej maszyny — musisz mieć kolce i ochotę spędzić kilka dni na zamarzniętym jeziorze.

Auto — dowolne

Napęd nie ma znaczenia. Jeździliśmy tu Porsche z tylnym napędem i Megane RS z przednim, obok aut 4×4. Każde z nich świetnie sprawdza się na lodzie, tylko każde inaczej.

  • Przód, tył czy 4×4 — każdy da radę, tylko prowadzi się je inaczej
  • Moc nie decyduje. Na lodzie i tak nie przeniesiesz jej na nawierzchnię — liczy się technika, nie konie
  • Auto ma być sprawne i szczelne. Nic, co cieknie, nie wjeżdża na jezioro

Opony z kolcami — bez wyjątku

Tu nie ma pola do dyskusji: zwykła zimówka na lodzie nie da rady. Bez kolców nie ruszysz z miejsca, a jak już ruszysz, nie zatrzymasz się tam, gdzie chcesz.

  • Komplet czterech opon z kolcami — na lodzie dwa kolcowane i dwa zwykłe to nie to samo
  • Kolce drogowe albo tzw. eventowe. Kolców rajdowych nie wpuszczamy: rozorują tor, na którym jeżdżą wszyscy
  • Kolce wozisz ze sobą i przekładasz dopiero na jeziorze — cały dojazd jedziesz na zwykłych zimówkach. Zaplanuj w aucie miejsce na cztery koła
  • Nie masz kolców? Pomożemy Ci kupić eventowe na miejscu w Szwecji — daj znać z wyprzedzeniem

Dobry humor

To nie kurs i nie zawody, tylko wyjazd z ekipą, którą kręci to samo, co Ciebie. Jeździmy cały dzień, a wieczorami siadamy razem i gadamy — o autach, o tym, komu co dziś nie wyszło, i o wszystkim innym.

  • Uczysz się na własnych błędach, w swoim tempie, bez instruktora nad głową
  • Nikt nikogo nie ocenia — każdy kiedyś jechał tu pierwszy raz
  • Spora część ekipy wraca co roku. Przyjaźnie z tych wyjazdów trzymają się dłużej niż opony

Czego na pewno nie musisz mieć

auta 4×4 · mocnego silnika · doświadczenia rajdowego · klatki bezpieczeństwa. Przez pięć sezonów przewinęły się tu auta z każdej półki i każde znalazło tu swoje tempo.

Jak wygląda wyprawa

Widok zza kierownicy na zaśnieżoną leśną drogę w Szwecji o zachodzie słońca
01

Dojazd na własnych kołach

Wyprawa zaczyna się na długo przed jeziorem. Zaśnieżone drogi, ciemność od popołudnia i kolumna aut, która z każdą godziną jest coraz dalej na północy.

Dwie Toyoty GR Yaris w poślizgu na torze na zamarzniętym jeziorze, tuman śniegu spod kół
02

Dni na lodzie

Białe pole bez końca, wytyczony tor i Twoje auto. Jeździsz od rana, aż światło zacznie gasnąć — a potem i tak chcesz jeszcze jedno okrążenie.

Ekipa na skuterach śnieżnych ustawionych w rzędzie przed wyjazdem w góry
03

Dzień poza autem

W każdym terminie jest dzień, w którym zostawiasz kierownicę: gokarty na lodzie albo skutery śnieżne w górach, zależnie od tego, kiedy jedziesz.

Uczestnicy wyprawy przy wspólnym stole podczas kolacji po dniu na lodzie
04

Wieczory z ekipą

Kolacja, kominek i opowieści o tym, komu co dziś nie wyszło. To ta część, dla której połowa ekipy wraca tu co roku.

Chcesz wiedzieć, jak to wygląda co do godziny? Zobacz plan wyjazdu dzień po dniu .

Pięć sezonów na lodzie

Zdjęcia z naszych wyjazdów — nie z sesji zdjęciowej. Tak to naprawdę wygląda.

Kolumna aut ustawionych w rzędzie na zamarzniętym jeziorze
Czerwona Toyota GR Yaris w poślizgu, tuman śniegu spod kół
Zorza polarna nad lasem w środkowej Szwecji
Zbliżenie opony z kolcami zamontowanej na feldze
Czarne Mitsubishi Lancer Evo w poślizgu na lodzie
Tor na zamarzniętym jeziorze z lotu ptaka
Wspólne zdjęcie ekipy wyprawy na zamarzniętym jeziorze
Uczestnicy przy ognisku w drewnianej wiacie, grill nad żarem
Talerz z lokalnym daniem: gulasz, purée, borówki i smażone kurki
Auta zaparkowane na pokładzie promu w drodze do Szwecji
GR Yaris dryftuje na jeziorze
Auto w poślizgu w tumanie śniegu

Wchodzisz w to?

Miejsc jest tyle, ile aut wpuszczamy na jezioro. Sprawdź cenę z Twojego portu, a my powiemy Ci, ile ich zostało w Twoim terminie.

Zobacz cennik

Wiesz już wszystko? Zgłoś się na wyprawę.

Tomasz Dąbrowski · tomek@fernity.com · +48 501 300 287